X Ultra 5 Mid GORE-TEX to but dla osób, które chcą połączyć stabilność klasycznego trekkingu z lżejszym, bardziej dynamicznym krokiem. W praktyce sprawdza się tam, gdzie szlak zmienia się co kilkanaście minut: leśna ścieżka, mokra trawa, kamienie, krótkie podejścia i zejścia. Rozkładam ten model na czynniki pierwsze, żeby było jasne, co faktycznie kupujesz, komu taki but służy najlepiej i kiedy lepiej wybrać inną wersję.
Najważniejsze informacje o tym modelu
- To średniej wysokości but trekkingowy na całodniowe wędrówki i mieszany, miejscami skalisty teren.
- Membrana GORE-TEX pomaga utrzymać suchość stóp, ale kosztem mniejszej przewiewności niż w wersji bez membrany.
- W męskiej wersji producent podaje ok. 440 g na but i drop 11 mm, więc to konstrukcja stabilna, ale nadal dość lekka.
- Na polskiej stronie producenta model męski kosztuje 779 zł, a damski 769 zł.
- To dobry wybór, jeśli chcesz jeden uniwersalny but na dłuższe wyjścia, a nie ciężki, sztywny but ekspedycyjny.
- Przy szerokiej stopie albo wahaniach między rozmiarami przymiarka ma tu większe znaczenie niż sama tabela rozmiarów.
Co to za but i jaką ma rolę na szlaku
Patrzę na ten model jak na but do szybkiego trekkingu i dłuższych spacerów po trudniejszym terenie, a nie jak na klasyczny, masywny but górski. Producent celuje w całodniowe wędrówki, teren mieszany i kamieniste odcinki, czyli dokładnie tam, gdzie liczy się stabilność bez zbędnej ociężałości.
To ważne rozróżnienie, bo wiele osób nadal wybiera buty trekkingowe wyłącznie po wysokości cholewki. A tu nie sama wysokość robi robotę, tylko zestaw: waga, podeszwa, trzymanie pięty, rodzaj pianki i sposób, w jaki but prowadzi stopę na zejściu. Ja widzę ten model jako dobry kompromis dla kogoś, kto chodzi regularnie, lubi tempo i nie chce czuć na nogach każdego dodatkowego grama.
- Najlepsze zastosowanie to jednodniowe i weekendowe wyjścia.
- Najpewniejszy teren to mieszanka leśnych ścieżek, szutru, kamieni i krótkich podejść.
- Największa przewaga pojawia się wtedy, gdy but ma chronić, ale nie spowalniać.
Jeśli już na tym etapie czujesz, że potrzebujesz raczej lekkiego, pewnego buta niż ciężkiej skorupy, to warto przyjrzeć się technologiom, bo właśnie one tłumaczą sens tego modelu.
Najważniejsze technologie i co realnie zmieniają
W opisie tego buta łatwo utknąć w nazwach własnych, a mnie bardziej interesuje to, co one oznaczają dla użytkownika. Poniżej rozbijam najważniejsze elementy na prosty język, bez marketingowej mgły.
| Element | Co oznacza | Co daje w terenie |
|---|---|---|
| GORE-TEX | Wodoodporna membrana wewnątrz buta. | Lepszą ochronę przed deszczem, mokrą trawą i kałużami, ale słabszą wentylację niż w wersjach bez membrany. |
| Matryx | Wytrzymała cholewka wzmacniana włóknami Kevlar. | Mniejszą podatność na przetarcia i niższą masę bez wchodzenia w ciężką, sztywną konstrukcję. |
| All Terrain Contagrip | Podeszwa z mieszanką i bieżnikiem do różnych nawierzchni. | Pewniejsze trzymanie na mokrym, suchym, twardym i luźnym podłożu. |
| advancedCHASSIS | Formowana wkładka stabilizująca w podeszwie. | Lepsze wsparcie boczne i większą kontrolę na nierównym podłożu. |
| EnergyCell | Pianka EVA w podeszwie środkowej. | Amortyzację, która nie robi z buta miękkiej kanapy, ale pomaga przy dłuższym marszu. |
| OrthoLite | Profilowana wkładka dopasowująca się do stopy. | Większy komfort, trochę lepszą wentylację i trwalsze odczucie „pierwszego dnia” przez dłuższy czas. |
Najbardziej praktyczny detal kryje się jednak w liczbach: drop wynosi 11 mm, a w męskiej wersji masa jednostkowa to ok. 440 g. Taki układ zwykle daje dość naturalne prowadzenie stopy, ale nadal wyraźnie odciąża łydkę i ścięgno Achillesa w porównaniu z bardziej agresywnymi butami. Innymi słowy: to but do marszu, nie do walki z podłożem za wszelką cenę.
Warto też pamiętać o szerokości. Producent podaje standardową, regularną szerokość, więc przy szerszym przodostopiu lepiej nie zakładać z góry, że „jakoś się ułoży”. Jeśli cholewka ma działać dobrze, stopa musi mieć odrobinę miejsca tam, gdzie pracuje najbardziej. Z tego punktu widzenia kolejna kwestia jest kluczowa: jak ten but zachowuje się na prawdziwym szlaku.
Jak ten model zachowuje się w praktyce
W terenie ten but najlepiej pokazuje swoją wartość wtedy, gdy szlak nie jest ani banalnie prosty, ani ekstremalnie wymagający. Na kamieniach, korzeniach i mokrej ziemi docenia się stabilną platformę pod stopą, sensowne trzymanie pięty i podeszwę, która nie zachowuje się nerwowo przy każdym kroku.
Ja widzę tu trzy bardzo konkretne mocne strony:
- Stabilność przy zejściach - tu mid-cut ma sens, bo daje trochę więcej pewności kostce i lepsze poczucie kontroli.
- Przyczepność w mieszanym terenie - bieżnik i guma są pomyślane pod różne warunki, a nie pod jeden idealny typ podłoża.
- Waga nadal w ryzach - mimo większej ochrony but nie robi się ociężały jak klasyczne, cięższe trekkingi.
Są też ograniczenia, o których wolę mówić wprost. Wysoko i miękko wyściełany kołnierz poprawia komfort, ale może dawać wrażenie nieco mniej „sportowego” dopięcia na kostce. Przy bardzo technicznych zejściach, ciężkim plecaku albo zimowym terenie ten model nie zastąpi twardszego buta z bardziej zdecydowanym wsparciem. To nie wada sama w sobie, tylko granica, którą trzeba znać przed zakupem.
Jeśli patrzysz na ten but pod kątem realnego użytkowania w polskich górach i lasach, to właśnie tu wychodzi jego sens: jest wystarczająco mocny, żeby nie bać się terenu, ale wciąż wystarczająco lekki, żeby nie zajechać nóg po kilku godzinach marszu. Następny krok to porównanie go z bliskimi wariantami, bo różnice są większe, niż sugeruje sama nazwa.
Jak wypada wobec wersji niskiej i szerszej
Najczęstszy błąd przy zakupie tego modelu polega na tym, że ktoś widzi tylko rodzinę X Ultra i zakłada, że wszystkie wersje dadzą podobne odczucie. A one są podobne tylko z grubsza. Różnica między mid a low naprawdę zmienia sposób chodzenia, a wersja wide rozwiązuje konkretny problem z dopasowaniem, zamiast być „lepsza” dla wszystkich.
| Wariant | Waga na but | Sznurowanie | Największy plus | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Mid GORE-TEX | ok. 440 g | Tradycyjne | Więcej ochrony kostki i stabilniejszy odbiór w terenie | Na dłuższe trasy, kamienie, błoto i mieszane warunki |
| GORE-TEX w wersji niskiej | ok. 380 g | quickLACE | Lżejsze, szybsze i bardziej swobodne odczucie | Na szybsze marsze, mniej wymagający teren i gdy liczy się niska masa |
| Wide GORE-TEX | zbliżona do wersji mid | Tradycyjne | Więcej miejsca w przedniej części stopy | Dla szerszej stopy albo wtedy, gdy standardowy krój uciska |
Różnica 60 g na but między mid a low może wydawać się mała, ale w marszu robi się z tego 120 g na parę i zwykle czuć to już po kilku godzinach. Z drugiej strony mid daje coś, czego low nie da: bardziej pewne prowadzenie kostki i odrobinę większy margines ochrony na nierównym terenie. Ja bym to upraszczał tak: low wybierasz dla lekkości, mid dla pewności, wide dla komfortu dopasowania.
Do tego dochodzi jeszcze sznurowanie. W midzie masz klasyczne przelotki, więc dopasowanie jest bardziej precyzyjne, ale zakładanie trwa dłużej niż w wersji z quickLACE. To dobra wiadomość dla osób, które lubią „dokręcić” but pod własną stopę. Mniej dobra, jeśli zależy ci na szybkim wkładaniu przed wyjściem z auta na parkingu. A skoro dopasowanie ma tu tak duże znaczenie, przechodzę do najpraktyczniejszej części: rozmiaru i pierwszej przymiarki.
Jak dobrać rozmiar i uniknąć typowych błędów
Przy tym modelu nie zaczynałbym od koloru, tylko od szerokości, długości i zachowania pięty. Na polskiej stronie producenta pojawia się prosta wskazówka: jeśli wahasz się między rozmiarami, lepiej sięgnąć po pół numeru większy. To rozsądna rada, zwłaszcza gdy but ma pracować w grubszą skarpetą trekkingową i podczas dłuższego zejścia, kiedy stopa lubi minimalnie puchnąć.
- Przymierzaj po południu albo wieczorem, kiedy stopa jest już bardziej „robocza”, a nie idealnie wypoczęta.
- Zostaw trochę miejsca przed palcami - na zejściu palce nie powinny dobijać do czubka buta.
- Sprawdź trzymanie pięty - jeśli pięta unosi się już w sklepie, na szlaku będzie gorzej.
- Załóż skarpetę trekkingową, a nie cienką sportową, bo różnica w dopasowaniu potrafi być zaskakująca.
- Przetestuj zaciśnięcie sznurówek na śródstopiu i przy kostce osobno, bo to właśnie tam najczęściej ucieka stabilność.
- Jeśli stopa jest szersza, rozważ wide zamiast kupować „na przeczekanie”.
Najczęstszy błąd, jaki widzę u osób kupujących trekkingi, to mylenie komfortu z luzem. But nie może być ciasny, ale też nie powinien pływać. W tym modelu szczególnie ważne jest utrzymanie stopy w miejscu, bo konstrukcja jest zrobiona pod ruch w terenie, a nie pod miękkie chodzenie po mieszkaniu. Jeśli po 15-20 minutach przymiarki czujesz ucisk po bokach albo zbyt mocny nacisk na podbicie, nie licz na cud po 50 kilometrach. Wtedy lepiej zmienić rozmiar lub wariant, niż później walczyć z obtarciami.
Kiedy dopasowanie jest już jasne, zostaje pytanie, które zwykle decyduje o zakupie: czy cena rzeczywiście ma sens względem tego, co ten but daje w praktyce.
Czy cena ma sens przy tej klasie butów
Na polskim rynku cena katalogowa modelu męskiego to 779 zł, a damskiego 769 zł. To nie jest niski próg wejścia, ale też nie absurdalna kwota jak na but zaprojektowany pod wodoodporność, stabilizację i sensowną trwałość w terenie. W tej półce płacisz nie za sam znak marki, tylko za połączenie lekkości, ochrony i uniwersalności.
Żeby ocenić opłacalność uczciwie, patrzę na trzy scenariusze:
- Masz już jeden lekki but do lasu - wtedy dopłata do mid ma sens tylko, jeśli naprawdę chodzisz częściej po trudniejszym terenie.
- Chcesz jeden uniwersalny model - wtedy ten but broni się bardzo dobrze, bo nie jest ani zbyt miękki, ani przesadnie ciężki.
- Chodzisz sporadycznie i po prostych trasach - wtedy cena może być po prostu zbyt wysoka względem potrzeb.
Warto też zauważyć prostą różnicę w rodzinie modelowej: wersja niska kosztuje mniej i waży mniej, więc jeśli nie potrzebujesz wyższej cholewki, możesz oszczędzić zarówno pieniądze, jak i gramy. Z kolei mid wygrywa tam, gdzie but ma dostać więcej pracy w terenie i ma dłużej trzymać stopę „w ryzach”. Ja bym więc nie pytał, czy to model dobry, tylko czy jest dobry do twojego stylu chodzenia. To zupełnie inna i dużo ważniejsza decyzja.
Co bym sprawdził przed zakupem tego modelu
Gdybym miał doradzić zakup bez nadęcia, sprawdziłbym pięć rzeczy i dopiero po nich podejmował decyzję. To są detale, ale w butach trekkingowych właśnie detale robią największą różnicę.
- Szerokość w przodostopiu - jeśli palce nie mają komfortu już na początku, szlak tylko to uwydatni.
- Stabilność pięty - kluczowa przy zejściach i długim marszu z plecakiem.
- Planowany teren - na Beskidy, Sudety i większość całodziennych wyjść ten profil ma sens, ale na ciężki, zimowy teren potrzebujesz czegoś bardziej konkretnego.
- Waga plecaka - im cięższy bagaż, tym bardziej zaczynasz doceniać stabilizację, ale też szybciej wychodzą ograniczenia lekkiej konstrukcji.
- Gotowość do przymiarki - ten model najlepiej ocenia się na nodze, nie na zdjęciu.
Jeśli po tych punktach nadal pasuje ci idea lekkiego, stabilnego buta z membraną i sensowną ochroną, to właśnie tu zaczyna się jego największa zaleta: nie próbuje robić wszystkiego, tylko robi kilka rzeczy bardzo dobrze. Dla mnie to uczciwy projekt, bo nie obiecuje gór nie do zrobienia. Daje po prostu solidne wsparcie na realnych szlakach, a to w outdoorze zwykle wygrywa z efektownymi deklaracjami.
